Co myślicie, kiedy pada sformułowanie "osoba LGBTQIA w sporcie"?  

Samo sformułowanie „osoba LGBTQIA w sporcie” ma kilka warstw. Z jednej strony rozumiemy sens jego istnienia. W sporcie przez lata wiele osób nie miało przestrzeni, żeby być sobą, więc nazwanie tego wprost pomaga w widoczności, w budowaniu bezpieczniejszych miejsc i w pokazywaniu młodszym osobom: „hej, jest dla ciebie miejsce na torze”. W roller derby szczególnie widać, jak ważna jest inkluzywność - to sport, który często przyciąga osoby spoza „normy” i daje im siłę, wspólnotę i sprawczość. Z drugiej strony, w naszej codzienności to określenie trochę znika. Na treningu jesteś przede wszystkim członkiem drużyny. Liczy się, czy wspierasz ekipę, czy dajesz z siebie wszystko, czy potrafisz się podnieść po upadku. Tożsamość jest ważna, ale nie jest jedyną rzeczą, która cię definiuje. Czasem takie sformułowanie może też brzmieć jak etykietka nakładana z zewnątrz - jakby ktoś patrzył najpierw na orientację czy tożsamość, a dopiero potem na sport. My wolimy podejście: jesteśmy różne, jesteśmy dumne z tego, kim jesteśmy, ale na torze tworzymy jedną drużynę. Najbliższe jest nam więc myślenie: widoczność - tak, szufladkowanie - niekoniecznie. Jeśli to określenie pomaga komuś poczuć się mniej samotnie i odważniej wejść do sportu, to super. Ale docelowo marzy nam się świat, w którym nie trzeba go używać, bo każdy ma oczywiste miejsce w grze.

Co jest Waszym zdaniem największym wyzwaniem dla osób LGBTQIA w sporcie?

Z naszej perspektywy największe wyzwania dla osób LGBTQIA w sporcie to wciąż bardziej kwestie społeczne niż sportowe. Najmocniej widzimy temat bezpieczeństwa i akceptacji. Wejście do nowej drużyny czy sekcji to zawsze stres, a jeśli dochodzi do tego pytanie „czy mogę tu być sobą?”, robi się jeszcze trudniej. Nie każdy sport czy klub daje jasny sygnał, że jest przestrzenią otwartą - a brak tej pewności potrafi skutecznie zniechęcić już na starcie. Druga rzecz to codzienne drobiazgi, które się kumulują: żarty, komentarze, założenia o czyjejś tożsamości, czasem język, który wyklucza. To nie zawsze są wielkie konflikty, ale raczej małe rzeczy, które sprawiają, że ktoś czuje się „obok” zamiast „u siebie”.  Kolejnym wyzwaniem są struktury - regulaminy, podziały na kategorie, zasady udziału w zawodach. Dla części osób, zwłaszcza transpłciowych czy niebinarnych, to potrafi być realna bariera w ogóle do uczestnictwa, a nie tylko do rywalizacji.  No i dochodzi widoczność. Z jednej strony jej brak oznacza brak wzorców i poczucia wspólnoty. Z drugiej - bycie widoczną osobą LGBTQIA w sporcie czasem oznacza większą ekspozycję na ocenę czy hejt. W roller derby mamy o tyle szczęście, że kultura tego sportu jest bardziej inkluzywna niż w wielu innych dyscyplinach. Ale nawet u nas to nie jest temat „załatwiony raz na zawsze” - to coś, o co trzeba dbać na co dzień: w języku, w zasadach, w tym, jak witamy nowe osoby na torze.

Jak Wasza drużyna wspiera równość w sporcie?

Dla nas, jako drużyny, wspieranie równości w sporcie to nie jedno wielkie hasło, tylko masa małych, codziennych decyzji. Przede wszystkim zaczynamy od tego, jak budujemy drużynę. Staramy się jasno komunikować, że jesteśmy otwarte na różne osoby - niezależnie od tożsamości, orientacji czy doświadczenia sportowego. Nowe osoby witamy tak, żeby od pierwszego treningu czuły, że mają tu miejsce, nawet jeśli dopiero uczą się stać na wrotkach. Dużą rolę odgrywa też język i atmosfera. Pilnujemy, żeby komunikacja była inkluzywna, reagujemy na niekomfortowe sytuacje, nie zamiatamy tematów pod dywan. To nie zawsze są łatwe rozmowy, ale wiemy, że bez tego nie ma realnej równości. Kolejna rzecz to zasady - staramy się je ustalać tak, żeby nikogo nie wykluczały. Jeśli widzimy, że coś może być barierą dla części osób, rozmawiamy o tym i szukamy lepszych rozwiązań. Uczymy się też na bieżąco, bo świat się zmienia, a my chcemy za nim nadążać. Wspieramy się nawzajem nie tylko sportowo, ale też po ludzku. Dla wielu osób drużyna to nie tylko treningi, ale społeczność - miejsce, gdzie można być sobą bez tłumaczenia się. Budowanie takiej przestrzeni to dla nas realne działanie na rzecz równości. No i wychodzimy trochę poza tor - współpracujemy z innymi ekipami, bierzemy udział w wydarzeniach, pokazujemy, że sport może być różnorodny i otwarty. Może nie zmienimy całego świata od razu, ale możemy zrobić swoje: stworzyć miejsce, do którego same chciałybyśmy kiedyś trafić.

Czy chcecie przekazać jakąś wiadomość lub słowa wsparcia osobom LGBTQIA, które być może dopiero zaczynają teraz swoją drogę w sporcie?

Przede wszystkim: masz prawo być w sporcie dokładnie taka/taki, jaka/jaki jesteś. Początki potrafią być trudne dla każdego - nowe miejsce, nowe ciało w ruchu, nowe zasady. Jeśli dochodzi do tego niepewność, czy zostaniesz zaakceptowana/y, to jest to podwójne wyzwanie. Dlatego chcemy jasno powiedzieć: są w sporcie ludzie i drużyny, które naprawdę chcą cię poznać i wspierać. Nie musisz od razu wszystkiego ogarniać ani nikomu niczego udowadniać. Masz prawo uczyć się w swoim tempie, zadawać pytania, sprawdzać różne miejsca i szukać takiej przestrzeni, w której czujesz się bezpiecznie. Jeśli gdzieś tego nie ma - to nie znaczy, że „sport nie jest dla ciebie”, tylko że to nie jest twoje miejsce. Szukaj swoich ludzi. Czasem to będzie jedna osoba na treningu, czasem cała drużyna. Kiedy się ich znajdzie, sport przestaje być tylko wysiłkiem fizycznym, a zaczyna być czymś, co naprawdę buduje. Nawet jeśli na początku czujesz się niepewnie, to właśnie dzięki osobom, które przychodzą, próbują i zostają, sport powoli się zmienia na bardziej otwarty. Trzymamy za ciebie kciuki - i mamy nadzieję, że trafisz na tor, boisko czy salę, na której poczujesz że to twoje miejsce.

Wasze ulubione zawołanie motywujące do gry, to?

To nie nadaje się do publikacji i wolimy by zostało naszą słodką tajemnicą ;)

Jak można Was znaleźć i zaangażować się w Wasze zajęcia/to co robicie?

Można nas znaleźć na FB (https://www.facebook.com/VMCRS) lub na instagramie (vratislavia_madchix). Wystarczy do nas napisać a my przekązemy wszystkie niezbędne informację i sprawdzimy czy mamy sprzęt w twoim rozmiarze :) 

--

Wywiad jest częścią projektu „Ex aequo. LGBTQIA w sporcie”, ogólnopolskiej inicjatywy realizowanej przez Fundację Równość.org.pl we współpracy z Ambasadą Francji w Polsce, Alliance Française oraz Sport Friendly Project. Projekt łączy działania edukacyjne, artystyczne i rzecznicze, by wzmacniać równość oraz widoczność osób LGBTQIA+ w sporcie, a także zapobiegać dyskryminacji. 

https://rownosc.org.pl/projekty/ex-aequo/