Co myślicie kiedy pada sformułowanie „osoba LGBTQIA w sporcie”?
Hanna Frąc, Warsaw Roller Derby: Myślę, że odczuwamy dumę i siłę płynącą z wspierającej się społeczności w świecie, który potrafi marginalizować i odpychać. Każdy kto podejmuje się takich aktywności powinien być doceniony i również doceniać swój hart ducha. Sport powinien być zawsze otwarty na każdego człowieka i dawać mu możliwość zadbania o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne.
Co jest waszym zdaniem największym wyzwaniem dla osób LGBTQIA w sporcie?
Problemem może być samo podjęcie pierwszych kroków by zacząć trenować, zgłosić się na jakieś zajęcia. Wymaga to pewnego rodzaju społecznej odwagi. Przebieranie się w szatni z nowymi osobami może być stresujące. W naszym sporcie wchodzimy też w bliski kontakt cielesny, który może onieśmielać, lecz jak nabierze się techniki i siły to można czerpać z tego ogromną satysfakcję, która może się potem przekładać na wzmocnienie naszego charakteru. W sportach bardzo często wyzwaniem może być też dla osób trans, niebinarnych, intersex przynależność do “kategorii” płciowych, w których się startuje w rozgrywkach oraz podróżowanie na międzynarodowe wydarzenia do krajów, które niestety nie są otwarte lub wręcz są realnym zagrożeniem dla osób LGBTQIA. W obecnej sytuacji, w której sport kobiecy jest
pretekstem do wojny kulturowej, to sporty z takim otwartym podejściem jak nasz tym bardziej są potrzebne.
Jak Wasza drużyna wspiera równość w sporcie?
Ważnym jest dla nas byśmy prezentowali się, że jesteśmy otwarci na osoby LGBTQIA i żeby na pierwszych treningach z nami odczuwały, że traktujemy je totalnie na równi, nie zwracając uwagi na ich identyfikację. Czyli nie robimy queer baitingowej wydmuszki marketingowej oraz w pełni akceptujemy, to jakim ktoś jest. Ogromnym plusem Roller Derby jest właśnie radykalna otwartość na przeróżne sylwetki i budowy ciała, co przekłada się również na to, że w oficjalnych mistrzostwach World Cup składy drużyn mogą być FLINTA (female, lesbian, intersex,
nonbinary, trans, agender). Są też osobne mistrzostwa Men’s World Cup, w których składy mogą wchodzić dosłownie wszyscy. Często się zdarza, że rostery w “męskich” drużynach zasilają również kobiety, osoby nonbinary, trans, gdyż jest to sport mniej popularny wśród cis-mężczyzn. Staramy się też używać poprawnych zaimków, przygotowując listy osób grających i sędziujących robimy również miejsce na to by mogły zaznaczyć jak chcą by się do nich zwracano. Ciekawym i bardzo fajnym elementem naszej ekspresji są też nasze “derby names” czyli wybrane przez nas imiona, które mamy na rosterach i koszulkach. Można niczym drag queen przybrać swoje alter ego w momencie, gdy wychodzi się na tor.
Czy chcecie przekazać jakąś wiadomość lub słowa wsparcia osobom LGBTQIA, które być może dopiero zaczynają teraz swoją drogę w sporcie?
Zadbajcie o siebie i znajdźcie społeczność sportową, która Was przyjmie otwarcie. Na początku swojej drogi ważne jest solidne wsparcie, by nie zrezygnować. Uczcie się cierpliwości i czerpcie energię z odblokowywania kolejnych etapów nauki wybranego przez Was sportu.
Wasze ulubione zawołanie motywujące do gry?
Nasz drużynowy okrzyk, który jest i merytoryczny i zabawny czyli “DU-PA, NI-ŻEJ!” Bardzo trafnie pasuje do naszego luźnego podejścia do tego amatorskiego sportu. Czasem po nim pada od osoby trenerskiej zdanie “Pamiętajcie, to nie tylko okrzyk!” Faktycznie podstawą naszej sylwetki w trakcie jazdy jest pozycja z ugiętymi kolanami i im niżej jesteśmy tym jesteśmy stabilniejsi.
Jak można Was znaleźć i zaangażować się w Wasze zajęcia?
Najlepiej z nami można się skontaktować poprzez social media - Facebook i Instagram. Jako liga nazywamy się Warsaw Roller Derby i posiadamy dwie drużyny: Worst Warsaw Derby Team (mixed gender) i Warsaw Hellcats Roller Girls (FLINTA). Jako liga razem trenujemy, organizujemy mecze i eventy oraz prowadzimy wspólną narrację. To jako jaka drużyna gramy na meczach jest zależne od typu turnieju i
kontraktu. Można śledzić nasze sociale, ponieważ kilka razy w roku ogłaszamy rekrutację. Można też odezwać się do nas poza otwartym naborem. Prawda jest taka, że zawsze jesteśmy otwarci na nowe osoby i są one na wagę złota, ponieważ nasz sport jest mało popularny w Polsce. Przyjmujemy każdego, nie ma znaczenia czy ktoś potrafi jeździć na wrotkach czy dopiero u nas założy je pierwszy raz. Nie trzeba
być atletycznej budowy i mieć doświadczeń w innych sportach. Każdego ścieżka jest inna i można rozwijać się sportowo od zera wraz z nami. Często aspiracje derbowe rosną wraz z apetytem i zaczynamy również trenować off-skate by zdobywać więcej siły, wytrzymałości i mobilności.
Na początkowym etapie, zanim dojdzie się do poziomu pozwalającego na granie w meczach nowe osoby również mogą być zaangażowane w naszą społeczność i pomagać w organizacji lub zdobywać wiedzę i doświadczenie jako osoba sędziowska. Bardzo pomaga to w nauce rozumienia rozgrywek i pomaga poczuć się ważną częścią drużyny.
--
Wywiad jest częścią projektu „Ex aequo. LGBTQIA w sporcie”, ogólnopolskiej inicjatywy realizowanej przez Fundację Równość.org.pl we współpracy z Ambasadą Francji w Polsce, Alliance Française oraz Sport Friendly Project. Projekt łączy działania edukacyjne, artystyczne i rzecznicze, by wzmacniać równość oraz widoczność osób LGBTQIA+ w sporcie, a także zapobiegać dyskryminacji.
https://rownosc.org.pl/projekty/ex-aequo/
Petycja
Sport dla wszystkich!